Zawartość

Dno miednicy – rola fizjoterapeuty

Rola fizjoterapeuty w dolegliwościach dna miednicy


Mięśnie Kegla – co kryje się pod tą medialną nazwą?

Moda na trening dna miednicy nadal trwa. I całe szczęście!
Lecz o ile za realnym problemem idą badania naukowe, specjalistyczna diagnostyka oraz efektywna terapia i leczenie, jednocześnie jesteśmy bombardowani błędnymi informacjami z kiepskich źródeł, marketingowymi akcesoriami i zaleceniami bez pokrycia.

Jak się w tym wszystkim odnaleźć i rzeczywiście zwiększyć świadomość tego obszaru naszego ciała?

W tym artykule przybliżę Tobie możliwości pracy z własnym ciałem pod kątem zaburzeń uroginekologicznych.

Jakie są pierwsze możliwe objawy? Co powinno Ciebie zaniepokoić?

Jeśli podczas codziennego treningu, kaszlu, kichnięcia lub zwyczajnego napadu śmiechu poczujesz, że Twój pęcherz nie współpracuje – pojawia się kropelkowe oddanie moczu lub niepokojące parcie – jest to dla Ciebie moment, w którym powinno zapalić się w głowie żółte światło.

Nie jest to normalna sytuacja i im wcześniej zgłosisz się do specjalisty – tym efekty będą lepsze i zauważysz je dużo szybciej.

Jeśli na tym etapie zaniedbasz sprawę – dalsze przeciążenia będą skutkowały poważnymi uszkodzeniami całej konstrukcji dna miednicy.

W efekcie może to prowadzić m.in. do: nietrzymania moczu wyższego stopnia czy nawet wypadania narządów miednicy mniejszej (wówczas jedynym wyjściem jest zabieg operacyjny rekonstruujący uszkodzone więzadła, na których zawieszone są w warunkach fizjologicznych macica czy pęcherz moczowy).

Dlatego wczesna interwencja fizjoterapeuty lub lekarza będzie niezastąpiona!

Podczas terapii dowiesz się o możliwych przyczynach Twojego problemu, dzięki czemu będzie można zmodyfikować błędne przyzwyczajenia i nauczyć się świadomej, samodzielnej pracy z mięśniami dna miednicy.

Kilka ważnych zasad:

1. Oddech – przepona moczowo-płciowa pracuje równolegle do przepony klatki piersiowej, dlatego napięcie unoszące („zaciśnięcie” mięśni Kegla) powinno odbywać się podczas wydechu.

2. Mamy dwa rodzaj włókien mięśniowych – szybko i wolnokurczliwe.
W treningu zatem powinno się angażować oba rodzaje włókien:
– wywołując skurcze toniczne (utrzymanie napięcia),
– oraz fazowe (szybkie skurcze).

3. Ale ja nic nie czuję!
Istnieją techniki, dzięki którym poczujesz pracę Twojego dna miednicy, dzięki czemu świadomość Twojego ciała skoczy na zupełnie inny poziom. Słyszałaś może o kulkach Gejszy? Otóż nie mają one nic do tego, wręcz przeciwnie – nieodpowiednio stosowane i zbyt ciężkie mogą być przyczyną zaburzeń!

4. Osłabione czy zbyt napięte?
Sztuka skutecznej relaksacji jest nie lada wyzwaniem. Niekiedy podczas wywiadu i badania palpacyjnego okazuje się, że Twoje dno miednicy jest zbyt napięte.

Pamiętajmy, że oprócz skutecznego skurczu, równie ważny jest skuteczny rozkurcz tej grupy mięśni. Skoro na wydechu budujemy napięcie, spróbuj teraz rozluźnić swoje dno podczas wdechu – jednak nie powinno to przypominać parcia! Żeby lepiej zobrazować cały proces, wyobraź sobie spokojną falę morską. Daj sobie czas i wsłuchaj się w pracę swojego ciała.

5. Jak ćwiczyć, by zabezpieczyć ten delikatny obszar?
Uzupełnij swój trening w ćwiczenia angażujące pracę przepony – np. Pilates.
Kiedy potrafisz wykonać bez problemu efektywny skurcz i rozkurcz mięśni Kegla, wykorzystaj to podczas codziennego treningu –napnij je podczas wydechu. Zazwyczaj podczas tej samej fazy oddechu wykonujesz również pracę koncentryczną – dlatego nie ma w tej sytuacji żadnego konfliktu .

6. #dajczasmamie
W dobie kultu ciała, zapominamy, że są momenty, gdzie należy przystopować, zwolnić i trochę odpuścić.

Najdroższe Mamy! Wiemy już, że ciąża to nie choroba, lecz nie jest to też czas przygotowania do maratonu. W Waszych organizmach zarówno w czasie ciąży jak i po porodzie, zachodzą niesamowite zmiany strukturalne, hormonalne.

Równowaga jest kluczem do zdrowia. Dbajcie o siebie i słuchajcie swojego ciała w tym wyjątkowym czasie. Niech gwiazdy show-biznesu nimi pozostaną – to na nie skierowane są oczy i obiektywy wszystkich.
Jednak pamiętaj, że piękno zewnętrzne nijak się ma do konfliktów jakie toczą się w środku ich organizmów. Nie sugeruj się pięknymi zdjęciami, „motywującymi”, postami po których czujesz presję i zwyczajnie gubisz swoje potrzeby.

Teraz liczysz się Ty, i nikt nie ma prawa wpływać na Twoje potrzeby.

Jeśli zainteresował Ciebie ten artykuł i masz pytania, zadzwoń i umów się na konsultację. W Niku Rehab pomożemy Tobie nauczyć się podstawowych technik, tak aby móc potem samodzielnie w domu ćwiczyć ten jakże ważny dla nas obszar.

 

Monika Frątczak
Fizjoterapeutka Niku Rehab